Komentarz poranny - 31 marca 2008
Poprzedni tydzień zapamiętamy głównie jako tydzień umacniania się warszawskiej giełdy. W przeciągu tego tygodnia WIG20 zyskał +5,5% (pt/pt) natomiast w ujęciu dziennym w piątek WIG20 stracił -0,29%. Warto także wspomnieć, że gdy spojrzeć na wykres miesięczny, to po czterech czarnych świeczkach wreszcie możemy ujrzeć białą. Jak już pewnie kiedyś wspominałem, ale myślę, że z okazji końca miesiąca warto to powtórzyć, ta kilku miesięczna korekta w marcu zatrzymała i odwróciła swój bieg na zniesieniu 38,2% ostatniej hossy (liczonej w moim przykładnie od listopada 2002). Nie chciałbym być zbyt wczesnym optymistą, ale zaczynają się we mnie powoli budzić iście bycze nastroje ;)
Wróćmy jednak do sytuacji bieżącej, a mianowicie do piątkowych zamknięć giełd światowych.
W Europie piątek na plusie zakończyły m.in. giełdy w Czechach (PX +1,43%), Rosji (RTS +0,95%) oraz na Węgrzech (BUX +0,34%). Straciły natomiast giełdy m.in. w Niemczech (DAX -0,28%), Francji (CAC40 -0,50%) oraz Wielkiej Brytanii (FTSE100 -0,43%). Jak więc widać w Europie panowały dwojakie nastroje.
Indeksy w Stanach w piątek traciły odpowiednio o -0,80% (S&P500), -0,86% (NASDAQ) i -0,70% (DJIA).
W Azji Shanghai Composite znowu traci, tym razem -2,30%, Hang Seng -1,95%, Seoul Composite -0,78%, Nikkei255 -2,39%.
Z racji końca miesiąca możliwe, że fundusze będą stroić okna, tak wiec ciężko jest trafnie przewidywać przebieg dzisiejszej sesji, więc wstrzymam się od proroctw na dzień dzisiejszy ;)

0 odpowiedzi do wpisu "Komentarz poranny - 31 marca 2008"