Rozpoczynam forward testy strategii Panca Eagle Breakout

Kategorie: Dziennik tradera | 26 maja 2008 o 07:10 | Odpowiedzi: 7 | Permalink | Traceback

Pora rozpocząć pierwszy dzień forward testów strategii Panca Eagle Breakout, w moim wydaniu. Pozwoliłem sobie na zmianę kilku rzeczy w stosunku do oryginalnej strategii. Poniżej opisuję założenia, jakimi będę się kierował podczas testów niniejszej strategii.

Oryginał

Panca w oryginale polega na łapaniu wybić ze zmienności utworzonej podczas trwania sesji japońskiej (stosowany przedział 0:00-5:30 dla GMT+1), dodatkowo wybicia te filtrujemy wskaźnikiem Toptrend (znanym także jako Bollinger Bands Stop) oraz RSI.

Moje modyfikacje

Ja natomiast wyznaję zasadę, że wszystko powinno być tak bardzo proste, jak to tylko możliwe, a więc wyrzuciłem RSI oraz Toptrend, zamiast tego do określenia miejsca wejścia stosuję eksponentalną średnią ruchomą EMA5. W momencie gdy wybija się ona poza boks utworzony między high a low podczas sesji japońskiej, zajmuję pozycję.

Pozycje

Przy czym pozycja niekoniecznie występuje w liczbie pojedynczej, co związane jest z targetami, którymi są wybrane poziomy fibo (utworzone na podstawie wysokości boksu) - moja strategia zakłada zajmowanie pozycji wielokrotnej na tej samej parze i w tym samym kierunku, różniącej się tylko parametrem TP.

Podawanie wyników

Co istotne: w podsumowaniu będę podawał ilość pipsów liczoną jako suma z każdej pozycji (z każdego odrębnego zlecenia; zlecenia zawsze mają taką samą ilość lotów).

Stop loss

Co do SL to jeszcze skutecznej metody nie wypracowałem, tak więc w najbliższych dniach zastosuję SL 40, z trailing stopem, przy czym SL 40 to ostateczność, bo próg bólu mam ustawiony nieco niżej ;)

Cele

Podstawowym celem jest zakończyć dzień na plusie, jaki by on nie był, byle plus ;)

Drugim celem, będącym rozwinięciem pierwszego, jest zabezpieczyć 100 pipsów dziennie, przy czym uwagę kładę na słowo zabezpieczyć - dopuszczam możliwość zostawienia pozycji na następny dzień, ale tylko gdy zabezpieczę, czyli ustawię SL na min. 100 pipsów profitu. Cel drugi tyczy się wszystkich par liczonych razem.

Cel trzeci, to zabezpieczyć 100 pipsów dziennie na pojedynczych parach.

Wiadomo, że nie zawsze jest to możliwe, i nie należy się załamywać gdy cel nie zostanie zrealizowany wcale lub w całości - dlatego tygodniowym celem jest zrealizować 500 pipsów profitu. Znowu zwracam uwagę na słowo zrealizować - nie dopuszczam zostawiania otwartych pozycji na weekend.

I wreszcie ostatni cel - uzyskać powtarzalność wyników. Nawet jeśli cele nie zostaną zrealizowane w całości, a np. uda się osiągnąć przez kilka tygodni zysk 300 pipsów - będę bardzo zadowolony z jego powtarzalności.

Czekam na komentarze

Czekam na Wasze komentarze i uwagi odnośnie założeń strategii, jak i propozycji poprawy i optymalizacji jej parametrów.

Jednocześnie przypominam, że prowadzę na żywo mikrobloga pod adresem mikroblog.luktom.net, na którego zapraszam!

Podobne wpisy

7 odpowiedzi do wpisu "Rozpoczynam forward testy strategii Panca Eagle Breakout"

iwan

26 maja 2008 o 10:28
Fajna inicjatywa. Ja tez lubie ten sys i mysle ze wspolnie nauka bedzie nam szla szybciej.
Jednak moim zdaniem mieszanie sygnalow forex z newsami nt nowego windows itp powoduje balagan i przy kilkudziesieciu postach dziennie (bo na tyle jak widze sie zanosi) prowadzi do braku przejrzystosci.
Ale to jest Twoj blog, masz wlasna jego wizje i sam decydujesz.
Pozdrawiam i trzymam kciuki.

luktom

26 maja 2008 o 10:38
W mikroblog jest wbudowany system tagów, jednak jeszcze nie zdecydowałem gdzie wyświetlać te tagi, więc ostatecznie może nie będzie tak chaotycznie, jednak póki co - masz racje - wpis o Windows 7 wylatuje z chwila obecną - zostawię sobie takie rzeczy na czas po sesji ;)

tig3r

26 maja 2008 o 12:42
A może zamiast SL stosować zlecenia przeciwstawne i łapać na nim ileś pipsów i dopiero ustalać SL (czyli jeśli chcesz SL na 40 pipsów to na tej granicy ustalasz przeciwną pozycję z TP=x i jakimś SL=y, a po realizacji TP, ustalasz dla pierwotnego zlecenia SL=40 pipsów ale od aktualnej ceny)...

luktom

26 maja 2008 o 12:58
To 40 to tak na prawdę w ramach ostateczności, mój próg bólu mieści się w okolicach 25 :]
A nad hedge'owaniem pozycji myślałem w dwu kontekstach: poziomów fibo, bo tam często następuje odwrócenie i owszem - mogłoby to się sprawdzić oraz w kontekście powrotu średniej do boksu - czyli "spalenie" sygnału oznaczałoby sygnał przeciwny. No nic - potestujemy, zobaczymy ;)

kobas

26 maja 2008 o 14:41
hey lutkom, z tynmi czasami na stronce to chyba masz cos nie tak, bo w londynie jest godzina do tylu a nie dwie (tak jak u Ciebie) od czasu warszawskiego

kobas

26 maja 2008 o 14:43
hehe, no moze on dzialaja na zasadzie czasu z systemu komputera, bo ja pisze z Irlandii i moze on wtedy to cofa, od mojeje godziny ;)

luktom

26 maja 2008 o 14:50
Masz na myśli te flashowe u góry? Prawdopodobnie tak - używają czasu komputera, dokładnie nie mogę powiedzieć, ponieważ nie mam ich kodu źródłowego.
Token