Podsumowanie drugiego dnia testów strategii Panca Eagle
W drugim dniu handlu zmodyfikowaną wersją Panca Eagle delikatnie mówiąc... dostałem baty :/
Pora wyciągnąć wnioski na przyszłość i opisać to czego się dzisiaj nauczyłem.
-360 pipsów zrealizowanej straty jednoznacznie i wyraźnie pokazuje, że niektóre założenia systemu są źle sformułowane.
Nieszczęsna średnia EMA5
Przede wszystkim błędem jest EMA5 - owszem, pozwala na uniknięcie wielu złych pozycji, jednak znacząco utrudnia także zajęcie pozycji zyskownej. Kwestia jest taka, że w momencie, gdy EMA5 wybija się z boksu, pozycja jest otwierana najczęściej blisko TP1, akurat na szczycie świeczki. Na następne dni przygotowałem już EA do otwierania na podstawie średniej SMA3 - powinna znacznie szybciej reagować na wybicie. Wybrałem typ simple, ze względu na funkcjonalność dodaną do EA - obecnie wyświetla poziom cenowy, dla którego średnia wybije się z boksu - ma to znaczenie informacyjno-ostrzegawcze, mianowicie widzę, kiedy nastąpi potencjalne wejście.
Stop loss
Kolejna sprawa to stop loss. Statyczny stop loss na 40 pipsach, wraz z trailing stopem po osiągnięciu zysku 30 pipsów sprawdził się podczas sesji jedynie raz.
Na 22 transakcje, które wykonałem jedna zamknięta poprawnie przez TS to kompletna porażka.
Pomysł z takim SL i TS był w sumie tymczasowy, do czasu wynalezienia czegoś lepszego, myślę, że coś takiego dzisiaj "wynalazłem".
Mam na myśli stop logarytmiczny, o którym nieco pisałem na mikroblogu. Jego działanie opiera się na liczeniu wartości SL wg wzoru:
f(x)=b-logax dla x>0
f(x)=b dla x<=0
Zw=
Gdzie: m - minimalny ustalony SL, x - profit w pipsach, b - parametr maksymalnego stopu, a - podstawa logarytmu, którą tutaj nazywam współczynnikiem agresji ;)
Dzięki odpowiednio dobranym parametrom taki dynamicznie ustalany SL świetnie nadaje się do łapania szybkich wybić (i do tego został zaprojektowany) - w miarę coraz większego zysku coraz większa część tego zysku zostaje zabezpieczona stop lossem. Wprost idealne do szybkich skalpów.
Stopa tego planuje wykorzystać głównie na pierwszym wybiciu z boksu, które zazwyczaj jest bardzo dynamiczne.
Poza stopem logarytmicznym opracowałem jeszcze w późniejszych godzinach stop oparty na tangensie i logarytmie, jednak myślę, że jest on zbyt skomplikowany (tzn. nie tyle sama formuła, co może niepotrzebnie wprowadzać zamęt) - uważam, że proste rozwiązania są najlepsze.
Kończąc...
Przyznam się jeszcze do tego, że nie uciąłem strat w kilku przypadkach - odbicie było bardzo prawdopodobne, jednak zajmując się badaniem nowej średniej nie poświęciłem niektórym pozycjom dostatecznej uwagi (chyba muszę kupić drugi monitor - na jednym arkusz zleceń, a na drugim wykresik :D).
Jutro rano i późnym popołudniem mam do załatwienia kilka spraw, tak więc handel rozpocznę nieco później (koło 11:00-12:00) a i zakończę nieco wcześniej, bo koło 15:00-16:00.
Zapraszam jutro na mikrobloga oraz zachęcam do komentarzy pod tym wpisem.
0 odpowiedzi do wpisu "Podsumowanie drugiego dnia testów strategii Panca Eagle"