To jest archiwum luktom.biz. Znajdują się tutaj wpisy z pierwszej wersji luktom.biz przeniesione głównie z powodu niegasnącego zainteresowania nimi (dużo odwołań z innych stron). Archiwum posiada kilka ograniczeń - nie wyświetla komentarzy i tracebacków oraz nie umożliwa komentowania wpisów.

Czy myślisz o otwartych pozycjach przed snem?

Trafiłem dzisiaj na ciekawy fragment felietonu Adama Stańczaka opublikowanego swego czasu na futures.pl.

Autor cytuje fragment ankiety z miesięcznika Trader Monthly:

Aż 52 procent respondentów odpowiedziało, iż myśli wieczorem w łóżku o otwartych pozycjach a 27 procent o stratach (bad trades) z ostatniego dnia. Przeszło 55 procent wskazuje stres, jako najgorszą część tradingu. Wpływ tradingu na zdrowie wskazuje 44 procent respondentów a 28 procent na życie rodzinne. Na tym tle ciekawie wygląda rozkład odpowiedzi o planach emerytalnych. Aż 53 procent odpowiada, iż chce handlować do końca życia przy 24 procent planujących emeryturę w wieku lat 50 - po 40-tce emeryturę planuje 15 procent a po 60-tce tylko 7 procent.

A jak to jest z Wami?

  1. Czy myślisz o otwartych pozycjach przed snem?
  2. Czy myślisz o stratach przed snem?
  3. Co jest wg. Ciebie najgorszą częścią tradingu?
  4. Jak oceniasz wpływ tradingu na Twoje życie rodzinne?
  5. Czy planujesz uprawiać trading do końca życia, czy też myślisz o emeryturze? (jeśli tak, to kiedy ma ona nastąpić?)

A jeśli chodzi o mnie...

Osobiście przyznam się bez bicia, że na pierwsze dwa pytania odpowiadam - tak :]

Najgorszą częścią tradingu, przynajmniej jaka mi się do tej pory zdarzyła był stres związany z niemożnością zamknięcia pozycji - akurat skończył się okres trial Opery Mobile, więc nie mogłem z palmtopa złożyć zlecenia, a Opera Mini się wieszała (mobilny Internet Explorer nie jest w stanie obsłużyć złożonego interfejsu AmerBrokers). Pozostawał telefon, acz wiszenie na telefonie i czekanie na odpowiedni moment to troszkę mało komfortowe rozwiązanie... Koniec końców mimo wszystko opłaciło się troszkę poczekać (ale o tym to w innym wpisie).

Jeśli chodzi o rodzinę, to sprawiają wrażenie mało zainteresowanych moimi opowieściami o rynku kapitałowym :]

A trading dopóki śmierć nas nie odłączy od terminali? W sumie czemu nie, choć osobiście chciałbym zająć się także tworzeniem i zarządzaniem przedsiębiorstwem.

Czekam na komentarze

Chętnie poznam Waszą opinię i odpowiedzi na ww. ankietę - zapraszam do komentowania!